Genialny chłopiec czy zbłąkany podróżnik?
17-11-2012Współcześnie psychoza spostrzegana jest negatywnie. Jednak dawniej, w światopoglądach religijnych i filozoficznych, była nośnikiem pozytywnych si,ł a osoba nią owładnięta – aktywnym działaczem społecznym, a także artystą. Bywa jednak, że psychoza pozwala człowiekowi na głębsze poznanie siebie i bywa przeżyciem twórczym (1). Nie stwierdza się ścisłego związku miedzy schizofrenią a twórczymi zdolnościami, zdarza się jednak, że w fazie „olśnienia” chory przejawia nagle jakiś ukryty talent, czy to na płaszczyźnie muzycznej, literackiej czy teatralnej (2). Wspomniana ekspresja może się też wyrażać w mimice, gestykulacji a także w mowie. czytaj dalej
Krzysztof Kucharski – wspomnienie…
08-11-2012„A co u Ciebie słychać, jeśli chodzi o kino?” – rozmowa z Krzysztofem Kucharskim przeprowadzona latem 2004 roku. Publikujemy ją w pierwszą rocznicę śmierci znanego toruńskiego animatora filmowego, analityka rynku kinowego w Polsce oraz autora licznych książek dotyczącej X Muzy, właściciela i menedżera Naszego Kina, które zniknęło już niestety z mapy Torunia. Podczas pokazów i festiwali gościło ludzi z Polski i z zagranicy, zajmując poczesne miejsce na subiektywnej, a więc najbardziej osobistej i prywatnej mapie niejednego kinomana. I nie są to jedynie puste słowa, gdyż dzięki temu, że Nasze Kino mieściło się na starówce, dobry film stawał się czymś codziennym, a zatem niezbędnym. czytaj dalej
Stereotyp a konstruktywizm strukturalistyczny
13-10-2012Poszerzanie świadomości na temat zasad, w ramach których przebiega proces tworzenia rzeczywistości społecznej, może przynieść wiele korzyści. Zrozumienie, w jaki sposób powstają wszystkie problemy i choroby naszych społeczeństw byłoby bardzo wartościowym panaceum na wiele z nich. Mimo potencjalnych korzyści, kontrolowanie zjawisk zachodzących w społeczeństwie wydaje się niemożliwe. Rzeczywistość społeczna jest zbyt skomplikowana, aby mógł ją w pełni ogarnąć rozum ludzki.
Obecnie większą wartość przypisuje się procesom samoregulacji, które swą efektywnością przewyższają wszelkie próby kontroli nad zjawiskami… czytaj dalej
Muzyka współczesna i jej związki…
01-09-2012… ze sztuką i antysztuką
Okres przełomu XX i XXI wieku, ukształtowany pod znakiem niejednoznacznego estetycznie postmodernizmu, jest czasem — jak sądzę — ciągłej eksploracji obszaru bliżej niezidentyfikowanego estetycznie obszaru wciąż rozrastającego się kłącza (Deleuze, Guattari)1, czasu, w którym metafora gabinetu luster Rorty’ego2 nie traci swojej aktualności. W takiej rzeczywistości sztuka realizuje się już nie tylko w znaczeniu lyotardowskim, adornowskim3, lecz także w żadnym z obydwu przytoczonych, włączając w swą materię twórczość, która nie respektuje ani „kanonu piękna”, ani „kanonu tworzenia”, lecz — jak można by rzecz ująć najogólniej — „kanon antytworzenia”. Dla tego ostatniego… czytaj dalej
Niebo nad Berlinem
23-08-2012czyli na Zachodzie (bez) zmian szkic antropologiczny
Granicę Wschodu i Zachodu przekraczam na moim rowerze marki DIAMANT przeważnie trzy razy w tygodniu. Jadę wtedy z Kreuzberga na Lichtenberg, z rozedrgania starych kamienic w śpiączkę enerdowskich bloków. Z kolorowości arabskich straganów w mało malowniczą pustkę postindustrialną – w pootwierane dzioby lamp, powybijane oczy budynków. Piękne chusty na głowach ciemnoskórych, pramatczynych jakby kobiet, niepostrzeżenie zmieniają się w białe bluzy ze złotymi napisami „Dolce & Gabbana”; dominacja siatek ZARY kończy się gdzieś za centrum handlowym Alexa, kiedy to królować zaczynają reklamówki PLUS i ALDI; kompletnie niezrozumiałe i nieskończenie piękne dźwięki… czytaj dalej
Kto kim ma władać?
19-06-2012Pytanie o relacje między człowiekiem a językiem
„Trylogia nowojorska”, nawet jako literatura i może jako ona właśnie, zdaje się przewrotnie realizować równie przewrotny postulat Deleuza, by książka filozoficzna zawsze starała się być po części gatunkiem powieści kryminalnej, po części zaś rodzajem science-fiction. Zawoalowane, rozproszone refleksje i pytania, które stawia nie wprost, zmuszają do cięższej pracy niż otwarcie zaznaczone tezy traktatu, ustrukturyzowanego zgodnie z obowiązującą go logiką i spójnością. To przywilej literatury, ale i jej przekleństwo, przekleństwo fikcji i nadprodukcji, braku wiarygodności. Z problemem tym, jak ironicznie dowodzi Auster, borykał się niejeden pisarz: Marco Polo, Cervantes czy tajemniczy autor „Szklanego miasta”. czytaj dalej
Ziszczona wizja Jeana Baudrillarda
06-05-2012Oblicze postmodernizmu w Indiach - na podstawie filmu „John and Jane z Kalkuty”
Zainspirowana filmem John i Jane z Kalkuty, w reżyserii Ashimy Ahluwali, postanowiłam poruszyć problem konsumpcjonizmu i symulacji rzeczywistości w Indiach. Moja praca dotyczyć będzie młodych, ambitnych Hindusów żyjących w przestrzeni między Indiami i Stanami Zjednoczonymi. [Barbaryzmy są użyte dalej świadomie i mają nadać artykułowi konkretny charakter, odzwierciedlający problematykę.]
W ogromnych salach tysiące młodych, ambitnych Hindusów pracuje w wydzielonych boksach łącząc się ze stanami, takimi jak: Kentucky, Kalifornia albo Idaho. Przez połączenia telefoniczne łączą dwa kontynenty: Azję i Stany Zjednoczone Ameryki. Zygmunt Bauman być może dodałby tutaj, że czytaj dalej
Refleksja po buncie – bunt po refleksji
17-04-2012Edwin Bendyk, Bunt Sieci, 2012
Często dopadają mnie zdziwienia. Równie często – zaskoczenia. Nie codziennie jednak dane mi jest obcować z kumulacją tych jakże podobnych, ale relatywnie heterogenicznych odczuć w kontekście jednego zdarzenia. W chwilach takich, staram się więc zatrzymać i korzystając ze skromnego doświadczenia, jakie do tej pory dane było mi zgromadzić, zastanowić się nad kuriozum wywołującym zbitek przywołanych wrażeń. Owa komasacja zdumienia i siurpryzacji towarzyszyła mi w chwili, gdy dotarła do mnie nowa książka Edwina Bendyka – Bunt sieci.
czytaj dalej
