> verte ISSN 1689-524X
Krytyczny Magazyn Internetowy

№38 sierpień 2007

№38

Aktualia

Ku radości redakcji i wszystkich bydgoszczan, 27 lipca w „Expressie Bydgoskim” opublikowany został wywiad z twórcami „verte” z okazji trzecich urodzin pisma.

Wstęp Emilia Walczak

W sierpniu 1992 zmarł John Cage, dwa dni temu swój żywot zakończył Ingmar Bergman, a wczoraj Michelangelo Antonioni (im poświęcamy ten numer „verte”). Lista jest długa, a co gorsza nigdy się nie zamknie. Pech, codziennie kogoś trzeba dopisać. Dlaczego więc żałoba narodowa nie trwa 365 dniu w roku, a tylko wtedy, gdy zawali się hala lub pospadają jakieś samoloty (cyt. za moim kolegą; miał na myśli autokar pod Grenoble)? W sierpniu zachęcam do refleksji nad przemijaniem. 31-szego dobrze jest obejrzeć „Ostatni dzień lata” Konwickiego i „Koniec wakacji” Jędryki (obu wciąż nie ma na Liście).

Rekomendacje

Seriale

„Desperate Housewives” Emilia Walczak

Uwielbiam te chwile pozytywnego zaskoczenia, gdy okazuje się, że pod płaszczykiem tego, co maksymalnie głupawe, jest jednak jakaś głębia i — nie zawaham się powiedzieć — mądrość życiowa. Tak, wszystkie jesteśmy głupio-mądre. I za to nas kochacie!

Płyty

…cokolwiek BWO Emilia Walczak

Bodies Without Organs czy Body Without Organ, jakkolwiek, w każdym razie coś, co skraca się do BWO. Na drodze wymiany plików z innymi użytkownikami programu Shareaza pozyskałam to… coś. Byłam ciekawa, co „tworzy” teraz jeden z członków byłego Army of Lovers (AOL). Zaznajomiłam się z tym… czymś. Ludzie, tego nie da się słuchać! O ile cała campowa działalność AOL była żartem, grupa BWO robi chłam na poważnie i myśli, że jest fajna. Nie jest.

„No Wow” The Kills Emilia Walczak

Przepiękne rock’n’rollowe granie. Suplement do takich duetów, jak PJ Harvey / Nick Cave (skojarzenie wywołane głównie głosem Pani z The Kills) czy Cristina Martinez / Jonathan Spencer (przesterowane gitary porównywalne z brzmieniem Boss Hog). W przeciwieństwie do innych zespołów, których nazwy kończą się na „s”, duet The Kills nie drze bez sensu ryja, tylko skromnie ukrywa się za piosenkami „jednego akordu”. I bardzo dobrze — w prostocie jest geniusz. Z „Hydrozagadki”: To jest synteza.

„Daj mi chwilę” Justyny Steczkowskiej Sławomir Bardadyn

Od śmierci Grzegorza Ciechowskiego nikt nie ma pomysłu na nowe płyty Justyny Steczkowskiej. O ile niektóre fragmenty krążka „Dzień i noc” były obiecujące, a według słuchaczy muzyki żydowskiej „Alkimja” była nawet płytą dobrą, o tyle „Daj mi chwilę” to nic innego, jak głos Justyny nieudolnie wpasowany do papki rodem z radia Zet. Te piosenki równie dobrze mogłaby wykonywać Gosia Andrzejewicz i nikt by się nie zorientował. Szkoda. Straciliśmy kolejną muzyczną osobowość.

„Golden” Marsena Julesa Sławomir Bardadyn

Najbardziej ambientowe alter ego Martina Juhlsa nagrało najmniej ambientowy album w swojej dyskografii. „Golden” stanowi nowy rozdział w dorobku Julesa, sporo na nim akustycznej gitary i fortepianu, po raz pierwszy pozbawionego głębokiej pogłosowej manipulacji, nie znajdziemy tam orkiestracji ani nie utoniemy dźwiękowych odbiciach. „Von hier nach dort” to zdecydowana perełka, reszta utwórów niestety nie do końca mnie przekonuje.

„Goodbye” Ulricha Schnaussa Sławomir Bardadyn

Nowa płyta po prawie 4 latach. Czy zaskakuje? Nie musi. Jest świetną kontynuacją koncepcji „Strangely Isolated Place”. Obie płyty w sensie brzmieniowym można nawet nazwać bliźniaczymi, tyle że „Goodbye” wydaje się mniej przebojowa na pierwszy rzut ucha. Warto poświęcić jej więcej czasu, wychwycić z gąszczu wszystkie detale i dać się porwać subtelnym melodiom. Jak dla mnie Schnauss to Vangelis nowej ery. Oby tak dalej.

Książki

„Narody w Europie. Tożsamość i wzajemne postrzeganie” pod red. Lecha Zielińskiego i Marka Chamota Karol Zamojski

Gdyby wziąć na warsztat ostatnie lata sporu o Europę, różne jego manifesty książkowe i publicystyczne, pespektywy przygód niedokończonych, dziedzictw duchowych i intelektualnych zaplecz, to omawiana pozycja posiada niezwykle atrakcyjny wymiar: jako praca zbiorowa prezentuje wielość perspektyw intelektualnych, które wysiłkiem redaktorów uzyskały jedność. Zrealizowali oni zatem podstawowy wymóg europejskości — jedność ponad wszystko. Żal, że w Polsce dziś tak mało Europy. Tym bardziej chwała redaktorom tomu.

verte.art.pl > Archiwum > 2007 > №38

z Google

© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski