> verte ISSN 1689-524X
Krytyczny Magazyn Internetowy

№63 wrzesień 2009

„verte” to magazyn internetowy poświęcony krytyce kultury w ramach spełniającej się nowoczesności. Ukazuje się od lipca 2004 roku. Wydaje go bydgoska Pracownia Kultury Współczesnej.

№63 RSS

Aktualia

Oczywiście szykujemy rewolucję, dokładnego terminu jednak podać nie możemy. Ta pani jest zawsze w drodze, toteż trudno ją namierzyć. W każdym razie, zaglądajcie do nas systematycznie, może bliższych informacji udzielimy. A wkrótce: wypatrujcie, towarzysze, hasła „verte” na Wikipedii. Viva la wolne media!

Wstęp Emilia Walczak

Wrzesień. Jesień idzie ku nam przez park, cudze dzieci idą do szkoły. Trochę smutno, melancholijnie, weltschmerzowo i ludzie z liśćmi na głowach. Toteż na „verte” w tym miesiącu, adekwatnie, sporo poezji, i to poezji nie byle jakiej, bo jest z nami między innymi Edward Pasewicz. Poza tym mamy również zaszczyt powitać na naszych łamach Roberta Knutha – w odsłonach literackiej i wizualnych. Nadmieńmy: „Blinky’ego, Pontiusa Pilatusa” odsłona jest odsłoną premierową. A oprócz tego, jak zazwyczaj: nieco namysłu nad filmem, literaturą, muzyką, modą, i namysłu nad samym namysłem. Zapraszamy!

Rekomendacje

Filmy

„Przeznaczone do burdelu” Zany Birski i Rossa Kaufmana Sławomir Wasiński

Wszechobecna bieda, prostytucja, ciężkie przestępstwa i brak perspektyw – tak maluje się obraz dzielnicy czerwonych latarni w Kalkucie, taka przyszłość czeka dzieci, które miały nieszczęście właśnie tam się urodzić. Pośród tej beznadziei nagle najmłodsi mieszkańcy zakazanej dzielnicy zyskali nowe zajęcie. Zana Birski postanowiła pomóc wszystkim, którzy tylko będą w tanie ową pomoc przyjąć. Wyjazd, który początkowo miał na celu uwiecznienie na fotografiach i w obrazach życie ludzi tam mieszkających, przerodził się w walkę o ich godną przyszłość. Zana tak bardzo przejęła się losem małych podopiecznych, że postanowiła spróbować zapewnić im edukację, lepszy start w przyszłość. Trudno nie zauważyć, że prócz dzieci, które są właściwymi bohaterami dokumentu, jego cichą bohaterką jest sama reżyserka, ukazująca widzowi, co jest istotą człowieczeństwa.

„Oszukana” Clinta Eastwooda Arkadiusz Sokol

Duet Clint Eastwood i Paul Haggis (scenariusz) po raz kolejny sprawdza się doskonale. To kolejny film Eastwooda, który nie pozostawia złudzeń, co do fenomenu tego człowieka; choć nie jest tak dobry jak „Bez przebaczenia”, „Za wszelką cenę” czy „Rzeka tajemnic”, to jednak nie sposób przejść obok niego obojętnie. Film trzyma w napięciu, wiernie odtwarza zarówno klimat lat dwudziestych, jak i dramat kobiety, której policja podmieniła syna. Film naświetla ponadczasowy problem władzy i korupcji. Historia Christine Collins (Angelina Jolie) pokazuje, że nieważne jak beznadziejna jest twoja sytuacja, nigdy nie powinieneś się poddawać i tracić nadziei.

Książki

„Udław się” Chucka Palahniuka Arkadiusz Sokol

Magia walenia w dupę polega na tym, że za każdym razem jest tak ciasno, jakbyś  posuwał dziewicę – konstatuje Victor Mancini, naciągacz, seksoholik i kochający synalek, główny bohater książki Chucka Palahniuka. Zapodaję ten uroczy cytat, ponieważ czytanie książki Palahniuka także jest waleniem w dupę, tyle że waleniem w dupę grzecznej literatury, a więc nie każdemu może się podobać. „Udław się” to zastrzyk mocnej surowicy zrobionej z czarnego humoru, autoironii, cynizmu, absurdu, bluźnierstwa, sporej ilości spermy, ale też odwagi i miłości. To minimalistyczny i niezwykle wyraźny rentgen choroby zwanej bólem istnienia. Książka bez wątpienia dla świadomych konsumentów kultury, ludzi otwartych i dostrzegających bolączki i mankamenty kapitalistycznej koegzystencji. Jednak ostrzegam przed filmem Clarka Gregga. Jego jedynym atutem jest pierwsza scena seksu w kiblu i helikopter; ewentualnie Sam Rockwell grający Victora, który dławi się w restauracjach, aby opłacać pobyt matki w wariatkowie. I choć z założenia wariatami są wszyscy w tej książce, to po lekturze zdają się być prawdziwi i bardziej normalni niż społeczeństwo żyjące telenowelami i pstrykaniem zdjęć na wakacjach. Kwintesencją, merytorycznym wytryskiem powieści, jest przeświadczenie i postawa, które dobrze oddają słowa Paula Goodmana: Normalności nie powinno się definiować przez adaptację, a wręcz przeciwnie, przez zdolność tworzenia nowych norm.

verte.art.pl > Start

z Google

© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski