> verte ISSN 1689-524X
Krytyczny Magazyn Internetowy

№25 lipiec 2006

Bill Stefan Łapniewski

Zaczął jak wszyscy — z nijakości
Nieporadności, rozmazanego spojrzenia
Przeszedł pierwszy płot
I znalazł początek swojego szlaku
Czytał zwierzęta i ludzi na swej drodze
Smakował konsonansów i treli moreli
Rozpromieniały mu głowę
Detale wcielone chemii organicznej
Nieraz zatańczył, choć na stoku trudno
Czy przejrzał się w granic zwierciadłach
I powtarzał: to tylko przejażdżka
A tutaj coraz bardziej stromo
W końcu zakłuło go coś w boku
Pod górę coraz ciężej, w końcu nie mógł
Spojrzał w przebytą dolinę
Opatulony goryczą
Tylko by usłyszeć głosy
Nigdychętnych do współpracy bliźnich
Mówiące: ale się stoczył

© 2006 Stefan Łapniewski

verte.art.pl > Czytelnia > Wiersze > Bill

z Google

© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski