Pamięci Zbigniewa Herberta
gdy umarł
zadźwięczały łańcuchy ulgi
za kotarą żalu
szeregi szalbierców
i upadłych poetów
poukładały rekwizyty odprężenia
przy rogatkach jego drzewa
wśród kwiatów
usiadły czarne kruki
zahuczały wyżłobione od trenów
ośle bębny retorów
rozdzwoniły się spiże
katedr
o świcie
rzeźbiarz przeznaczenia
wykuł go w kamieniu
dla tych co pamiętają
w pozie wygodnej i nieśmiertelnej
na zawsze milczącej
© 2007 Sławomir Skibicki
verte.art.pl > Czytelnia > Wiersze > Epitafium pana Cogito
© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski