Początkowo Nieps chciał zbudować własne miasto,
potem jednak zdecydował się na Lviv. Zapłacił komu
trzeba i z czystym sumieniem przywrócił miastu
rzekę. Pełtew II popłynęła nad Morze Czarne, po
czym wróciła się nad Bałtyk. Ten sprytny chwyt
bardzo wypromował miasto na Zachodzie.
Dwupasmowa rzeka zaopatrzyła Lviv w bieżącą
wodę. Nieps został okrzyknięty Mojżeszem i
zamieszkał w Pałacu na Wodzie, gdzie znalazła go
polska księżniczka. Spisała Stary Testament i umarła,
a kiedy syn ją pochował, rzeka rozstąpiła się i
przechrzciła miasto na Lwów.
Z ukraińskich domów zniknęła zimna woda, a z
polskich ukraińska. Wybuchła wojna. Nieps bardzo
chciał, żeby nikt jej nie wygrał, ale nikt nie był na to
gotowy. On też w sumie wolał, żeby Lwów wrócił do
Polski, tylko co z tymi wszystkimi ludźmi? Musiałby
wcielić do kraju Lwów w czasie przeszłym, w czas
przeszły przesiedlić i do Polski doręczyć.
Więc ryczy: zabierz pół Lwowa do Polski,
zalej i przerób na statki. A tu rzeka płynie
zamiast zmieniać historię.
© 2006 Kacper Podrygajło
verte.art.pl > Czytelnia > Opowiadania > Lwów
© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski