w pełni cię rozumiem – mówię do niego
choć te ślepia pochłonął
leniwy przepływ chmur
a uszy błądzą
jak najczulsze radary
jeszcze siedzi mi pod nogami
gęsty zwój szarych kłaków
i czeka cierpliwie aż odejdę
aby wskoczyć na parapet
często bierze mnie z zaskoczenia
wierzy że uda mu się
że te trzy ruchy wystarczą
żeby znaleźć się na zewnątrz
wtedy biorę go w dłonie
trzymam delikatnie
a on szarpie się jak na uwięzi
o nie bracie – mówię
jeszcze nie pora dla ciebie
abyś poznawał świat
zresztą – patrzę za okno
z tym naprawdę nie ma co się spieszyć
© 2009 Jacek Szafranowicz
verte.art.pl > Czytelnia > Wiersze > Szczypta mądrości życiowej
© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski