> verte ISSN 1689-524X
Krytyczny Magazyn Internetowy

№61 lipiec 2009

Dwie części kubka Emilia Walczak

Na początku Bóg dał każdemu ludowi po glinianym kubku, aby pił z niego wodę życia – to przysłowie indiańskie uczyniła Ruth Benedict mottem swojej słynnej książki z zakresu antropologii: „Wzory kultury”. To początek opowieści pewnego Indianina, który rozwinął tę figurę retoryczną następująco: Wszyscy zanurzali kubki w wodzie, ale kubki były różne. Nasz kubek rozbił się. Naszego kubka już nie ma. Benedict interpretuje: Nasz kubek rozbił się. Wszystko to, co nadawało znaczenie życiu jego ludu (…) – wszystko przeminęło, a wraz z tym przeminął kształt i sens ich życia1 . Jednorodna kultura rozpadła się. Ten fragment „Wzorów kultury” przypomniałam sobie po tym, jak w rozmowie telefonicznej z koleżanką tłumaczyłam się przed nią z tego, dlaczego nie lubię kina Wernera Herzoga (à propos premiery „Spotkań na krańcach świata”). Powiedziałam półżartem, że to jest tak, że jak ktoś lubi Antonioniego (ja), to nie lubi już Bergmana (ona), a co za tym idzie, osoba lubiąca Antonioniego nie lubi innych filmów, innych już reżyserów, jakie lubi osoba lubiąca Bergmana, i vice versa. Moja koleżanka przedkłada Bergmana nad Antonioniego, tym samym lubi Herzoga, podczas gdy ja już niekoniecznie. To działa też w dugą stronę – ona na przykład nie bardzo trawi Hala Hartleya, Todda Solondza, Pedra Almodóvara, Michaela Hanekego czy kino francuskie (z Jean-Luc Godardem jako sztandarowym przykładem „francuskości”), których to filmy ja uwielbiam – ja natomiast nie jestem w stanie zdzierżyć, na przykład, kina skandynawskiego, z Larsem von Trierem na czele, czy współczesnego kina niemieckiego – z Herzogiem włącznie. Powiedziałam jej więc, nadal z przymrużeniem oka (czego oczywiście nie mogła widzieć, ale jakoś usłyszała, bo zaczęła się śmiać), że w latach sześćdziesiątych świat rozpadł się na dwie połowy: antonioniowską i bergmanowską. I że po prostu nie lubię Herzoga, bo… lubię Antonioniego. Jakie to oczywiste!

Tak więc nasz, ludzi współczesnych, kubek widza filmowego rozpadł się niespełna pół wieku temu na dwie połowy i dziś każdy coś tam sobie czerpie swoją częścią – jedni czerpią wodę z Sekwany czy Loary, inni z Zatoki Botnickiej czy Renu. Mamy dwa różne sensoria odbioru kinematografii w obrębie jednej kultury.

Ale nie można by mówić o regule, gdybyśmy z koleżanką jako jedyne dzieliły w ten sposób dorobek kinematograficzny kultury Zachodu. Kiedy postanowiłam napisać ten esej, szybko na myśl przyszły mi jeszcze dwie persony: jeden zdecydowany, zdeklarowany fan Bergmana i druga osoba, którą podejrzewam raczej o większe uczucie do Antonioniego, a o której wiem również, że jako nieliczna wśród tych, których znam, lubi filmy Hala Hartleya. Tym samym miałam po dwie osoby, w tym mnie samą, po dwóch stronach kinematograficznej barykady. A przecież, jeżeli coś zdarza się dwa razy, to – w myśl, tym razem żydowskiego, przysłowia: Jeżeli już nie jeden, a dwóch Żydów mówi ci, że jesteś pijany, to ty lepiej idź spać – zaczyna być regułą.

Wśród wyżej wymienionych osób postanowiłam przeprowadzić ankietę, aby zobaczyć, że, to znaczy: czy mam rację. Oto jej przebieg i wyniki.

Formularz, jaki rozesłałam pomiędzy wyżej wymienionych, wyglądał następująco:

ANKIETA FILMOWA, BARDZO WAŻNA – PROSZĘ NIE LEKCEWAŻYĆ I POTRAKWOWAĆ POWAŻNIE!
Zostaliście wybrani spośród tłumów widzów filmowych. Przynajmniej raz w ciągu ostatnich pięciu lat odwiedziliście sieć kin Multikino. Nie oglądacie „Klanu” ani „Niani”. Jest was tylko 3. Proszę to potraktować jako zaszczyt i zechcieć odpowiedzieć na poniższych 11 pytań.
Proszę odpowiadać od razu, bez dogłębnego zastanawiania się, by nie dopuścić argumentów zaczynających się od: „ale”, „niemniej” i „aczkolwiek”. To bardzo ważne dla wyniku.
Zaczynamy od pytania podstawowego. Kolejnych 6 pytań (2-7) to pytania ogólne, 3 następne (8-10) są bardziej szczegółowe, dlatego opcji odpowiedzi na nie jest aż 4. Pytanie ostatnie jest pytaniem retorycznym, dlatego odpowiedź na nie nie jest wymagana.
Jeszcze raz proszę odpowiadać szybko! Dziękuję z góry!
Zaczynamy:

  1. Raczej Antonioni czy raczej Bergman?
  2. Kino francuskie: raczej tak / raczej nie?
  3. Kino niemieckie: raczej tak / raczej nie?
  4. Kino skandynawskie: raczej tak / raczej nie?
  5. Jim Jarmusch: raczej tak / raczej nie?
  6. „Ostatni dzień lata” Tadeusza Konwickiego: raczej tak / raczej nie?
  7. „Pokój syna” Nanniego Morettiego i/lub generalnie nowe kino włoskie (można liczyć Ferzana Ozpeteka): raczej tak / raczej nie
  8. Pedro Almodóvar: zdecydowanie tak / raczej tak // raczej nie / zdecydowanie nie?
  9. Hal Hartley: zdecydowanie tak / raczej tak // raczej nie / zdecydowanie nie?
  10. „Sekrety i kłamstwa” i generalnie Mike Leigh: zdecydowanie tak / raczej tak // raczej nie / zdecydowanie nie?
  11. „Katyń” Wajdy i filmy o Papieżu

Pozdrawiam!
Emilia Walczak

Być może niektóre pytania mogą wydawać się dziwne, ale proszę mi wierzyć, że zapytywanie na przykład o Jima Jarmuscha czy Mike’a Leigh ma tu głęboki sens. Jarmusch bowiem niespecjalnie mnie akurat interesuje, Leigh wręcz przeciwnie, ciekawa byłam więc, czy fan Antonioniego zareaguje tak samo jak ja i reprezentować będzie ten sam punkt patrzenia na współczesne kino, a zwolennicy Bergmana przedstawią z kolei negatyw tej sytuacji. Nie do końca tak się stało, ale myślę, że wyniki ankiety są jednak, przynajmniej w pewnym, coś znaczącym stopniu, miarodajne.
Przed ogłoszeniem, jakże oczekiwanego przez czytelnika, „werdyktu” zaznaczę, że niektórych odpowiedzi, z racji znajomości ankietowanych, mogłam się spodziewać – być może zatem sonda była nieco stronnicza, ale część odpowiedzi, muszę przyznać, całkiem mnie zaskoczyła, ot na przykład, że koleżanka jednak lubi kino francuskie! Czasem wydaje nam się, że kogoś znamy, a tu nagle… takie coś!
Oto wyniki:

Pytanie: Ja Sympatyk Hartleya Koleżanka Zdeklarowany fan Bergmana
Raczej Antonioni czy raczej Bergman? Antonioni Antonini Bergman Bergman
Kino francuskie: raczej tak / raczej nie? raczej tak raczej tak raczej tak raczej tak
Kino niemieckie: raczej tak / raczej nie? raczej nie raczej nie raczej tak raczej nie
Kino skandynawskie: raczej tak / raczej nie? raczej nie raczej nie TAK raczej tak (Bergman zdecydowanie tak)
Jim Jarmusch: raczej tak / raczej nie? raczej nie raczej tak raczej tak raczej tak
„Ostatni dzień lata” Tadeusza Konwickiego: raczej tak / raczej nie? raczej tak raczej tak raczej nie raczej nie

„Pokój syna” Nanniego Morettiego i/lub generalnie nowe kino włoskie

(można liczyć Ferzana Ozpeteka): raczej tak / raczej nie

raczej tak raczej tak raczej nie raczej nie
Pedro Almodóvar: zdecydowanie tak / raczej tak // raczej nie / zdecydowanie nie? zdecydowanie tak raczej tak zdecydowanie nie raczej tak
Hal Hartley: zdecydowanie tak / raczej tak // raczej nie / zdecydowanie nie? zdecydowanie tak zdecydowanie tak raczej nie zdecydowanie nie
„Sekrety i kłamstwa” i generalnie Mike Leigh: zdecydowanie tak / raczej tak // raczej nie / zdecydowanie nie? zdecydowanie tak raczej tak raczej nie raczej tak
„Katyń” Wajdy i filmy o Papieżu - (...) He, he No raczej... ;-)

Niech każdy z was, moi drodzy, wytrwali, wspaniałomyślni i pobłażliwi czytelnicy, rozważy powyższe dane i zastanowi się czasem, co bycie miłośnikiem Antonioniego (bądź też Bergmana) tak naprawdę dla was oznacza. Bo chyba nie tylko bycie miłośnikiem Antonioniego (bądź też Bergmana)? Ma to bowiem, jak sądzę, swoje – najpewniej bardzo istotne, choć na pierwszy rzut oka niewidoczne – następstwa. Obejrzenie „Powiększenia” czy „Persony” odbija się na naszym dalszym życiu, predestynuje nas, określa. Może lepiej nie oglądać filmów? Może to zbyt niebezpieczne?

© 2009 Emilia Walczak

Bibliografia

Ruth Benedict, Wzory kultury, przeł. J. Prokopiuk, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA
Atlas geograficzny dla klas 6-8, red. H. Górski, B. Filochowska, Polskie Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych im. E. Romera, Warszawa, Wrocław 1996


1 Ruth Benedict, Wzory kultury, przeł. J. Prokopiuk, Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA, s. 100-101.

verte.art.pl > Film > Eseje > Dwie części kubka

z Google

© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski