Otóż i minął kolejny rok. Zapracowany. Schowany w jakimś bezczasie. Kiedy siadam do podsumowania, wydaje mi się, że nic nie czytałem. Nic nie pamiętam. Bezczas, pustka, bezglebie słowne…
I już po chwili, już teraz, wracają obrazy z czasu kradzionego wstydliwie noco-porankami przed szóstą — ową damoklesową godziną, która umożliwiała (świadomie) nie spóźnić się za biurko. Mając bowiem do wyboru: lektura lub biurko, wybieram oba. Dla żadnego z nich wyłącznym partnerem nie pozostając. I tak zmieszany pozwalam sobie te wstydliwe chwile przywołać.
Bo, przyznać trzeba, o roku ów, byłeś nad wyraz płodny. Jakoś księgarnianie opędzić się nie mogłem. Jak zwykle wróciłem, co roku wracam, do książek z dzieciństwa. Utrzymują, potrzebne mi niezmiernie, uczucie że byłem dzieckiem. Ale nie one dzisiaj.
Rzecz która rzuca cień na pozostałe rzeczy tego roku: Krzysztofa Michalskiego „Płomień wieczności. Eseje o myślach Fryderyka Nietzschego” Cień maestrii słowa rzecz jasna.
Wspomnienia nadzwyczajnego domaga się również Mirosława Ikonowicza „Zawód: korespondent”. Miałem przyjemność prowadzić spotkanie z autorem i tak sobie porozmawialiśmy. To była rozmowa, że ho ho. I jeśli rok temu (luty 2006, „verte” №32) pozwoliłem sobie na zakończenie analogicznego tekstu na słowa:
Niech i tak będzie, że śmierć Kapuścińskiego była możliwa, bo możliwa stała się literatura mądra obserwacją. Jeśli oczekuję czegoś od lat nadchodzących, to właśnie rozwoju u piszących oczu i zdolności komunikacyjnych. W roku 2006 jeszcze Polska się uczy patrzeć, ale dalej niech już pokazuje, że umie patrzeć, to książka Ikonowicza wpisuje się w ten niecny plan doskonale.
Nie wyróżniając żadnej ponad te dwie, choć i pozostałe warte miana wyróżnikowego, dodam jeszcze, tytułem akapitu dolnego, że przejrzawszy (a jest 28 grudnia 2007 roku — piszę to, było nie było, rok temu) lektury autorów „verte” i „Mrocznej Środkowo-Wschodniej Europy”, które prezentujemy Wam poniżej, czuję się dumny mogąc przebywać w gronie takich książek i ich czytelników. Dziękuję. I eksperymentalnie czynię zestawienie best of the best — po jednej, moim zdaniem najlepszej książce każdego autora „verte” i „Mrocznej”, który się lekturami podzielił:
© 2007 Karol Zamojski
Zestawienie powstało dla magazynu „verte” i strony „Mroczna Środkowo-Wschodnia Europa”.
verte.art.pl > Literatura > Zestawienia > A może książeczkę?
© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski