Co ze mną, co z Noą, nie dociera do ciebie, czym jest rodzina? Wszyscy są powiązani, wszyscy płacą wysoką cenę, myślisz, że się odetniesz od tego? – mówi do swojego męża Na’ama, bohaterka „Męża i żony” izraelskiej pisarki Zeruyi Shalev. Osią tematyczną, wokół której zbudowane są jej powieści – „Mąż i żona” oraz „Po rozstaniu” – jest rodzina. W jednym z wywiadów przyznała, że nie znajduje dla siebie ciekawszej i bardziej przejmującej inspiracji literackiej, mimo że w jej książkach wspólnota rodzinna częściej wydaje się być pułapką aniżeli błogosławieństwem.
U Shalev rodzina to przestrzeń doświadczenia skrajnych emocji – poza ekstazą i cierpieniem jej bohaterowie nie znają, albo nie potrafią sobie poradzić ze stanami pośrednimi. W obu powieściach czytelnik przygląda się gwałtownej katastrofie, jakiej zostaje poddana rodzina nuklearna. Postacie dążą do destrukcji, do przerwania łączących ich więzów, gdyż tylko energia niszczenia pcha ich do przodu. Ognisko domowe jest więc budowane po to, by mogło zostać unicestwione. Po rozstaniu bohaterowie na nowo podejmują wysiłek odbudowania małżeństwa. Na’ama, Udi, Ela – wszyscy w pewien sposób naznaczeni są tragizmem, ponieważ tkwią w zamkniętym kole sprzecznych oczekiwań i pragnień, którego nigdy nie przekroczą.
Na rzeczywistość żadne z nich nie ma wpływu i w związku z tym nie stanowi ona przedmiotu ich zainteresowania. Jedynie w „Po rozstaniu” pojawia się wątek odwołujący się do aktualnej sytuacji politycznej Izraela, wskazując tym samym czające się na rodzinę zagrożenie nie tylko wewnętrzne, ale i zewnętrzne. W konsekwencji rodzina oznacza pole największej aktywności bohaterów, którzy nie widzą, że ich działanie sprowadza się do powielenia modelu zbudowanego przez własnych rodziców. W ten sposób Shalev stawia tezę, że każda wspólnota jest odwzorowaniem domu rodzinnego, jego swoistą wariacją. Dlatego też budowa nowej, także po rozwodzie, ma małe szanse powodzenia.
Bohaterowie utworów Shalev to mąż, żona i dziecko. Relacją podstawową, nadrzędną wobec innych, jest związek dwóch osób. Kobieta – Na’ama czy Ela – pozostaje rozdarta między namiętnością wobec mężczyzny a obowiązkiem, jaki odczuwa względem małego dziecka, które często sama przypomina. Szczęścia nie zapewnia jej małżeństwo, rozwód ani romans. W „Mężu i żonie” Na’ama mówi do Udiego: całe życie oddałam tobie i Noi, od lat cię kryłam, wiecznie cię wyręczałam we wszystkim, gdyby ludzie chorowali z gniewu, już dawno bym umarła, ale gdy partner informuje ją, że odchodzi z domu, Na’ama błaga go, by zmienił zdanie.
W „Po rozstaniu” Ela zostawia sporo od siebie starszego męża i wiąże się z innym mężczyzną. W przeciwieństwie do Amnona, Oded nie wychowuje Eli, pozwala jej dorosnąć. W zamian oczekuje, że to ona zaopiekuje się nim. Rozstanie jest wobec tego próbą uzyskania niezależności. Związek, w którym bohaterka żyła do tej pory, stanowił swego rodzaju zaporę oddzielającą ją od świata, inkubator. Zaskakującym jest fakt, że aby móc osiągnąć dojrzałość i co za tym idzie, stanowić o swoim życiu, rodzina musi ulec rozbiciu.
W obu powieściach Shalev mężczyzna jest w jakiś sposób bezdomny, przychodzi znikąd. I w „Mężu i żonie”, i w „Po rozstaniu” na historię wszystkich związków nakładają się wspomnienia rodziców bohaterek, ale dzieciństwo, przeszłość bohaterów męskich nie zostają ujawnione ani razu. To na kobiecie spoczywa zadanie stworzenia bezpiecznego domu dla mężczyzny, który jest wiecznym chłopcem, wciąż szukającym celu w życiu. W „Po rozstaniu” dochodzi do charakterystycznej zamiany ról: Ela odchodzi od traktującego ją jak córkę męża, by stać się przybraną matką dla swojego kochanka. Układ, w który weszła, powtarza układ pierwotny, jaki zachodzi między rodzicem a dzieckiem. W pewnym sensie jest to pesymistyczne, gdyż odbiera nadzieję na możliwość wypracowania nowych wzorców dających wolność.
W „Mężu i żonie” Udi rzuca do Na’amy: po co ja wam jestem właściwie potrzebny, lepiej wam będzie beze mnie. Relacja między dzieckiem a ojcem właściwie nie istnieje, jest wtórna i ułomna wobec więzi łączącej matkę i dziecko. Dzieci tęsknią za ojcem, ale on przebywa poza domem, zajęty własnym życiem, przestraszony, że nie dorośnie do roli. Postacie Shalev irytują swoim infantylizmem i nieporadnością, chciałoby się potrząsnąć nimi i zawrócić ze ślepej uliczki, w którą zabrnęli. Trick psychologiczny polega na tym, że z czasem czytelnik odnajduje się w sytuacjach powieściowych, dochodzi do identyfikacji między nim samym a bohaterami. Siłę, z jaką działają te powieści, można by porównać z siłą terapii wstrząsowej.
W powieściach Izraelki czytelnik przygląda się zgliszczom. Po miłości, która niegdyś łączyła bohaterów, pozostaje wyłącznie niejasne wspomnienie. Shalev stosuje metodę niegdyś zaproponowaną przez Alfreda Hitchcocka: rozpoczyna swoje powieści od trzęsienia ziemi, aby stopniowo zwiększać napięcie. Początek książki jest zwykle opisem końca danego związku, a dalszy ciąg koncentruje się na przebiegu walki między bohaterami, którzy pomimo
rozstania wciąż pozostają w konflikcie, nie chcą zrezygnować z kontroli drugiej osoby i statusu ofiary. Bez drugiej osoby nie potrafią żyć, ale jeszcze bardziej nie umieją sobie poradzić z życiem bez kłótni i spięć gwarantujących nieustannie silne wrażenia. Bilans walki jest gorzki. Postacie uświadamiają sobie, że ściągając na siebie katastrofę, wręcz domagając się jej, zniszczyli na dobre miłość i czułość, która ich niegdyś łączyła: przyznaję w duchu, że nic nas już nie łączy poza jakimś przejściowym zagrożeniem, jakbyśmy wszyscy troje znaleźli się podczas wojny w jednym schronie i wiedzieli, że jak tylko się ona skończy, pójdziemy każde w swoją stronę.
______________________________________________________________
Zeruya Shalev, Mąż i żona, tłum. Agnieszka Jawor-Polak, wyd. W.A.B., Warszawa 2004
Zeruya Shalev, Po rozstaniu, tłum. Magdalena Sommer, wyd. W.A.B., Warszawa 2008
© 2009 Natalia Pamuła
verte.art.pl > Literatura > Esej > Izraelska zabawa w dom – o pisarstwie Zeruyi Shalev
© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski