> verte ISSN 1689-524X
Krytyczny Magazyn Internetowy

№47 maj 2008

Z cyklu „Szekspir — obcowanie z geniuszem psychologii”:

Krótka historia dwóch wielkich zazdrośników Karolina Kubiak

Zazdrość jest jedną z najczęściej opisywanych namiętności. Według większości badaczy, należy ona do wtórnych afektów, powstałych z nienawiści. Kartezjusz utożsamiał ją z obawą przed utratą czegoś szczególnie cennego, to lęk połączony z pożądliwością, by coś zatrzymać na dłużej przy sobie. Spinoza z kolei mniemał, iż zazdrość powstaje na skutek tragicznego przemieszania miłości i nienawiści, w skutek którego w życiu uczuciowym człowieka pojawia się chaos. Jedną z pełniejszych definicji zazdrości podaje jednak Stendhal, dla którego jest ona „największą z męczarni”1, silnie powiązaną z miłością. Zazdrosnym możemy być o kogoś lub dla kogoś. W pierwszym przypadku pragniemy kogoś lub coś mieć na własność, w drugim zaś nienawidzimy wszystkich i wszystkiego, co zagraża ukochanej osobie2. Przedmiotem zazdrości bywa jednak nie tylko miłość, lecz także sława, bogactwo, władza.

Szekspir czuł pewien respekt przed tą namiętnością, wielokrotnie opisywał ją, próbując znaleźć najlepszą dla niej definicję i wyznaczniki. Uczynił ją tematem przewodnim w „Wesołych kumoszkach z Windsoru”, „Wiele hałasu o nic”, „Cymbelinie”, „Opowieści zimowej” oraz „Otellu”. Jako zjawisko poboczne zazdrość pojawia się również w „Koriolanie”, „Juliuszu Cezarze”, „Antoniuszu i Kleopatrze”, „Ryszardzie III”. Definicję tejże namiętności stratfordczyk stwarza kilkukrotnie, wkładając ją w usta Jaga i Emilii z „Otella” oraz Leontesa i Camillo z „Opowieści zimowej”. Postacie „Otella” mówią o zielonookim potworze:

Generale! O — strzeż się zazdrości!
Tego potwora o zielonych oczach,
Co szydzi z łupu, na którym żeruje.
Szczęśliwy rogacz, co pewny swej doli
Może nie kochać tej, co go zdradziła!
Lecz ile minut przeklętych naliczy,
Ten, co — choć wątpi — ciągle zaślepiony,
Choć podejrzewa — wciąż namiętnie kocha.
akt III, scena 33

Dla zazdrośników to nie ma znaczenia,
To nie przyczyna rozpala w nich zazdrość,
Lecz są zazdrośni, no, bo są zazdrośni!
Zazdrość to potwór, co płodzi sam siebie,
Rodzi sam siebie.
akt III, scena 44

Z kolei w „Opowieści zimowej” Szekspir mówi o gwałtownej żądzy i chorobie:

Żądzo! Twój wybuch serce me przebija,
Czynisz możliwym to, co niemożliwe,
Podobna jesteś snom; — Jak to być może? —
Nierzeczywiste jest twym sprzymierzeńcem,
Nicość wspólnikiem, można więc uwierzyć,
Że możesz złączyć się z czymś właśnie teraz
(Łamiąc zakazy), a ja to odkrywam.
(A skutki tego mózg mój zakaziły
I czoło rośnie.)
akt I, scena 25

Jest pewna choroba;
Ona to wpędza część z nas w rozdrażnienie,
Lecz jej nie mogę nazwać, a zarażasz
Nią ty, choć jesteś zdrów
akt I, scena 26

Szekspir zawarł w obu sztukach podobny obraz wpływu złej namiętności na szlachetnego człowieka — w obu przypadkach zawarł motyw niewinnie posądzanej o zdradę kobiety, motyw owładniętego szaleńczą zazdrością mężczyzny oraz tragiczne skutki jej wpływu. Henryk Zbierski zauważa fascynację stratfordczyka tym afektem: Temat zazdrości nieuzasadnionej jest odmianą szerszego zjawiska u Shakespeare’a — jego nieustannej, nieomal obsesyjnej eksploracji dramatycznej wzajemnego stosunku rzeczywistości i złudzenia7. Jego dwaj najwięksi zazdrośnicy, Otello i Leontes, są najtragiczniejszymi ofiarami szekspirowskich złudzeń. Obaj niezwykle łatwo ulegają ułudzie, dopisywanej przez siebie rzeczywistości, obaj ponoszą sromotną klęskę będąc pod wpływem działania zazdrości. Jednak Szekspir zawarł pewien znamienny szczegół, różniący obie postaci — podczas gdy Otello jest nieustannie podżegany przez swego złego demona Jaga, Leontes sam sobie podaje truciznę: (…) ów drugi, po Otellu, wielki zazdrośnik Szekspirowski jest od niego nawet bardziej winny, bo nie ma Jagona, którego można by obciążyć współodpowiedzialnością8.

Przyjrzyjmy się pierwszemu zazdrośnikowi: poznajemy Otella jako spokojnego i szlachetnego męża, oddanego ukochanej żonie, Desdemonie. Jednak pod wpływem knowań i złośliwych działań przepełnionego zawiścią Jaga, mężczyzna ulega sile namiętności i (…) w trakcie wydarzeń Otello zatraca swoje wspaniałe człowieczeństwo, stając się ofiarą zazdrości rozbudzonej w nim przez Jaga9:

Nędzniku, dowiedź mi, że moja miłość
Jest dziwką — dowiedź! daj naoczny dowód!
Albo na moją śmiertelną duszę,
Lepiej ci było urodzić się psem
Niż gniew mój budzić!
akt III, scena 310

Wstań, czarna zemsto, z bezdennych otchłani!
Miłości — oddaj koronę, tron, berło
Tyrańskiej nienawiści. Niech pierś krwawi
Bo ją kąsają żmije…
akt III, scena 311

Otello nie czeka na argumenty, daje się łatwo wywieść na manowce. Opętany zazdrością nie słucha doradców (błagania Emilii), nie wierzy uczciwej żonie — miast tego oddaje się we władanie złego afektu i nieuczciwości Jaga. Wacław Borowy twierdzi, iż Otello ma zazdrość we krwi:

Otello przy wszystkich swoich zaletach ma jedną wadę. Jest nią zazdrość (zazdrość seksualna — dodają krytycy zatroskani o „naukową” precyzję swojej terminologii). Zazdrość ta tkwi w jego naturze, jest przyrodzona. Jago dlatego taki tryumf nad nim odniósł, że trafił na ten grunt podatny12.

Pod wpływem zazdrości Otello przeobraża się z opanowanego wodza w owładniętego szałem zazdrości szaleńca, który nie cofa się przed zabójstwem żony. Pod wpływem afektu mężczyzna upada bardzo nisko, traci godność i szacunek współtowarzyszy. Znamiennym jest, iż większość postaci próbowała ostrzec Otella przed zgubnymi skutkami ulegania namiętności, określanej przez Szekspira jako straszną i krwawą. Gdy mężczyzna wreszcie, pod koniec sztuki, doznaje olśnienia, jest już za późno i jedyne, co może zrobić, to pogodzić się z nową sytuacją. Otello mówi wówczas o sobie:

O kimś, kto nie był z natury zazdrosny,
Lecz gdy raz zwątpił, wpadł w otchłań szaleństwa.
akt V, scena 213

O charakterze zazdrości w sztuce Szekspira napisał William Hazlitt, twierdząc iż:

Kiedy Otello, któremu Jago zaszczepił zazdrość, wycofuje się, pozornie pocieszony i pogodzony z losem, a potem nagle, mimo iż nic nowego nie zaszło, wraca udręczony do obłędu, w cierniowej koronie krzywdy i żądny zemsty, to efekt ten przypomina działanie trucizny, co rozpala krew, albo ognia zamkniętego w piecu14.

Otello jest postacią tragiczną, lecz niejedyną w tej sztuce — niewielu zastanawiało się nad zazdrością innej postaci „Otella”. Już w pierwszym akcie o przyczynach swej zawiści, tkwiących w zazdrości, mówi Jago:

zemściłbym się na nim,
Bo podejrzewam, że lubieżny Maur
Wchodził do mego ogródka. Myśl o tym
Jak jad zatruty szarpie mi wnętrzności,
I moja dusza nie zazna spokoju,
Dopóki się z nim całkiem nie skwituję:
Żona za żonę! A gdy to zawiedzie,
To wydam Maura na pastwę zazdrości
Tak, że rozsądek już mu nie pomoże.
W szaleństwo strącę.
akt II, scena 315

Zanim Jago strącił w otchłań szaleństwa zazdrości Otella, pierwszy stał się jej ofiarą. Podsumował fakt ten Jacek Bolewski w swych rozważaniach nad sztuką:

Szekspir ukazuje wymownie, że właśnie Iago już uprzednio padł ofiarą zazdrości. On zatem, adiutant, a nie Otello, jest ukazany przez autora jako najpełniej, najgłębiej oddany złowrogiej „bestii” (…) Iago zdradza się tu nie tylko ze swą zazdrością, ale także wskazuje na mechanizm jej działania: wystarcza podejrzenie traktowane jako pewność, odkrycie niby-prawdy. Tak, ofiarą demonicznej strategii stał się najpierw Iago, by następnie w tym samym duchu „zarazić” Otella „podejrzaną” prawdą, tworem i potworem zazdrości16.

Zazdrość w „Otellu” pochłonęła wiele ofiar, są nimi nie tylko zazdrośni Otello i Jago, lecz także obiekty ich afektu, Desdemona i Emilia.

Szekspirowi jednak to nie wystarczało, kilka lat po napisaniu tragedii tworzy nową wizję tej namiętności. „Zimowa opowieść” jest romansem, w którym po raz kolejny zazdrośnik budzi niespotykaną odrazę swą chorobliwą zazdrością (za: G. T. di Lampedusa). Leontes, szlachetny i prawy władca Sycylii, zmienia się nagle w tyrana pod wpływem działania szaleńczej namiętności. Jacek Bartyzel upatruje w tym osi wydarzeń: zawiązkiem akcji uruchamiającym całą lawinę zdarzeń jest nagła, spadająca jak grom z jasnego nieba przemiana Leontesa w zazdrośnika17. Leontes zaczyna widzieć więcej niż inni, dopowiada fakty, tworzy nowy plan wydarzeń. Niewinne gesty i słowa wywołują w nim gwałtowne i burzliwe reakcje:

Nazbyt gorące to, nazbyt gorące!
Nazbyt płomienna przyjaźń krew rozpala.
Odczuwam „tremor cordis”, serce tańczy,
Lecz nie z uciechy — nie z uciechy. Może
Tak zachowywać się z odkrytym czołem;
Swoboda brać się może z serdeczności,
Z wylania, z serca szczerego; tak, może,
I może nawet być rzeczą przystojną,
Lecz rąk uściski i szczypanie palców,
Owe uśmiechy udane jak w lustrze
I te westchnienia, które brzmią, jak gdyby
Róg śmierć rogacza wieścił. — O, takiego
Jej zachowania nie lubi me serce
I moje czoło
akt I, scena 218

Szekspir wystawia na próbę bohatera i jego żonę, wystawia ich na żarzący się ogień zazdrości: Bucha nagły płomień tego szaleństwa, typowego szaleństwa tyrana na tronie…, płomień, który uderzy zwłaszcza w delikatną Hermionę: tę płomień próby życiowej, wyrosłej z grzechu męża, pali z bliska i długo w postaci publicznego oskarżenia19. Leontes traci żonę, syna i córkę, skazując się na długoletnią samotność. Pod koniec sztuki Czas podsumowuje dzieje Leontesa:

Porzućmy Leontesa, który swej zazdrości
Skutki przeżywa, cierpiąc wiele w samotności
akt IV, scena 120

Leontes pod wpływem zazdrości zmienia się w bestię, tyrana, szaleńca — dlatego „Zimowa opowieść” jest, zdaniem Girarda, przykładem najbardziej monstrualnej zazdrości u Szekspira21.

Czym jest więc zazdrość dla stratfordczyka? To zielonooki potwór22, który płodzi sam siebie, to trucizna rozpalająca od wewnątrz. Zazdrość jest ogniem spalającym i płomieniem szaleństwa; żądzą zarażającą umysł i duszę. To chore majaczenia, choroba ciała i ducha. Zazdrość jest mroczną i okrutną namiętnością prowadzącą do zguby zarówno zazdrośnika, jak jego ofiary. To silna namiętność przeobrażająca szlachetnych ludzi w tyranów i morderców, ogarniętych szałem. Otello i Leontes są największymi z licznych ofiar zazdrości w sztukach Szekspira — obaj pod koniec utworów przeglądają na oczy, przyznają się do winy i zdają sobie sprawę, co i w jaki sposób utracili. Obaj podsumowują krótko swoje obłędne zachowanie jako szaleństwo (Otello) i głupotę (Leontes).

© 2008 Karolina Kubiak

1 Stendhal, O miłości, Pamiętnik egotysty, Życie Henryka Brulard, przeł. T. Żeleński. Warszawa 1982, s. 144.

2 Szczegółowo problem ten omawia J. Pieper, O miłości.

3 William Shakespeare, Otello, przeł. K. Berwińska, [w:] William Shakespeare. Dwanaście dramatów, tom 3, Warszawa 1999, s. 86.

4 Tamże, s. 111.

5 William Shakespeare, Zimowa opowieść, przeł. M. Słomczyński, Biblioteka „Gazety Wyborczej”. Seria Dramaty Williama Shakespeare’a, Warszawa 2007, s. 12.

6 Tamże, s. 22.

7 H. Zbierski, William Shakespeare, Warszawa 1988, s. 400.

8 J. Bartyzel, Zimowa opowieść, [w:] Czytanie Szekspira, pod red. J. Fabiszaka, M.Gibińskiej, E. Nawrockiej, Gdańsk 2004, s. 257.

9 P. Mroczkowski, Szekspir elżbietański i żywy, Kraków 1966, s. 291.

10 William Shakespeare, Otello, tamże, s. 95.

11 Tamże, s. 100.

12 W. Borowy, Jak słuchać Otella?, [w:] Szkice szekspirowskie, wybór W. Chwalewik, Warszawa 1983, s. 315.

13 William Shakespeare, Otello, tamże, s. 183.

14 W. Hazlitt, Sir Walter Scott, Racine i Szekspir, [w:] Szkice szekspirowskie, s. 132.

15 William Shakespeare, Otello, tamże, s. 54.

16 J. Bolewski, O czystości Desdemony. Wokół „Otella”, [w:] Czytanie Szekspira, s. 479.

17 J. Bartyzel, tamże, s. 255.

18 William Shakespeare, Zimowa opowieść, tamże, s. 11.

19 P. Mroczkowski, tamże, s. 216.

20 William Shakespeare, Zimowa opowieść, tamże, s. 65.

21 J. Bartyzel, tamże, s. 260.

22 Określenie green-eyed monster — zielonooki potwór — przypisuje się właśnie Szekspirowi!

verte.art.pl > Literatura > Szekspir… > Krótka historia dwóch wielkich zazdrośników

z Google

© 2004-2009 Pracownia Kultury Współczesnej
Opracował Karol Zamojski, zaprojektował Tomasz Kojder. HTML CSS RSS
Administracja Maciej Twardowski