Refleksja po buncie – bunt po refleksji

17-04-2012

duza-1

Edwin Bendyk, Bunt Sieci, 2012

Często dopadają mnie zdziwienia. Równie często – zaskoczenia. Nie codziennie jednak dane mi jest obcować z kumulacją tych jakże podobnych, ale relatywnie heterogenicznych odczuć w kontekście jednego zdarzenia. W chwilach takich, staram się więc zatrzymać i korzystając ze skromnego doświadczenia, jakie do tej pory dane było mi zgromadzić, zastanowić się nad kuriozum wywołującym zbitek przywołanych wrażeń. Owa komasacja zdumienia i siurpryzacji towarzyszyła mi w chwili, gdy dotarła do mnie nowa książka Edwina Bendyka – Bunt sieci. czytaj dalej

Postmodernistyczne „Owoce i Warzywa”

03-04-2012

Obrazek 5

Klubokawiarnia to doskonałe miejsce na spotkanie ze znajomymi. Goście nie mają narzekać tu na nudę, brak kolorów i niewyrazistość, a wpadające przez okno światło szybko zamienia się w tętniącą fascynacją szeroko rozumianą fantasmagorie. Mgłę kadzidełka, która zaskakuje i zniewala, powodując obsesję ciągłych powrotów. Pełna podekscytowania nowoodkrytym, fascynującym dla rozwoju i kultywowania sztuki miejscem spojrzałam na klubokawiarnię „Owoce i Warzywa” mieszcząca się przy ulicy Traugutta w mieście Łodzi. Dużo oczekując pragnęłam jak najszybciej skolacjonować owe „Owoce i Warzywa” metodą specyficznej dedukcji: od ogółu, o którym przeczytałam, do szczegółu, który poznam. Idąc tam postanowiłam dokonać opisanego przez Tatarkiewicza w „Estetyce Arystotelesa”: sądu doświadczonej jednostki.[1]  czytaj dalej

Nudne, bo trudne, powtarzalne, więc nieatrakcyjne?

03-04-2012

duza-1

Kilka refleksji wokół współczesnej recepcji problematyki Holocaustu.

          Okno. Ambona dla ciekawych poranka. We wspomnieniach Krystyny Chiger – dziewczynki w zielonym sweterku, granica między przestrzenią (relatywnie) bezpieczną a okrucieństwem niemieckiej okupacji Lwowa. Ekran telewizora, przez który bohaterka z niedowierzaniem obserwowała żydowskie kobiety wyskakujące z okien, ciocię „broniącą” się przed ocaleniem życia, Inkę, której nie udało się uciec przed Niemcami, ukochaną babcię machającą jej na pożegnanie tuż przed odjazdem do obozu zagłady, ojca, któremu w ostatniej chwili udaje uniknąć się powieszenia. Linia demarkacyjna, której przekroczenie oznaczało skazanie się na śmierć. czytaj dalej